Magiczny zestaw narzędzi
Mowa przedstawia uważność, czujność, wytrwałość i wnikliwość jako wzajemnie wspierające się narzędzia prowadzące do stabilnego skupienia. Praktykujący uczy się pozostawać przy oddechu, przywracać błądzący umysł oraz rozpoznawać, kiedy potrzebny jest większy wysiłek, a kiedy należy odpuścić. Z czasem właściwy sposób podtrzymywania równowagi staje się intuicyjny, a wszystkie czynniki Ścieżki łączą się w spójną całość.
Nagranie
Tekst mowy
Kiedy tak tutaj siedzisz, w chwili obecnej możesz skupiać się na wielu rzeczach. Możesz skupić się na odgłosie świerszczy. Możesz skupić się na odgłosach ćwiczeń bombowych dobiegających z zachodu, na temperaturze powietrza – na najróżniejszych rzeczach. Pytanie brzmi: na czym zamierzasz się skupić, żeby przyniosło to umysłowi najlepsze rezultaty?
I właśnie tutaj pojawia się oddech. Jest z nami przez cały czas – wpływa, wypływa, pozostaje nieruchomy – i daje nam poczucie ciała. To miejsce, w którym możemy się uspokoić, coś, z czym możemy przez cały czas pozostawać w kontakcie – jeśli zachowujemy uważność.
Ważne jest, by zrozumieć, czym jest „uważność”. Polega ona na utrzymywaniu czegoś w umyśle. Słowo sati jest spokrewnione z czasownikiem sarati, który znaczy „pamiętać”. Skupiasz uwagę na jednej konkretnej rzeczy, a potem wciąż przypominasz sobie, by przy niej pozostać. W ten sposób rozwija się skupienie. Nie jest ono jednak wyłącznie kwestią pamięci. Aby stanowiło część Ścieżki, musi mu również towarzyszyć czujność. Nie próbujemy wprowadzać się w trans. Chcemy po prostu pozostać skupieni na takim aspekcie chwili obecnej, który będzie pomocny. Uważność przypomina nam, by pozostać przy obecnym doznaniu lub tym, co właśnie się wydarza; czujność zaś pozwala nam widzieć, co się dzieje.
Trzecią cechą, którą do tego dodajemy, jest wytrwałość, czyli żarliwość. Nie ustawaj. Bez względu na to, jak głośne są wybuchy i jak nieustannie odzywają się świerszcze, nie kieruj ku nim uwagi. Wiesz, że tam są. Nie zaprzeczasz temu, lecz po prostu nie chcesz za nimi podążać. Pilnuj tej jednej rzeczy: oddechu wpływającego i wypływającego. Jeśli wolisz słowo medytacyjne, możesz pozostawać przy „buddho”. Jeśli chcesz, możesz skupić się na częściach ciała, takich jak kości, skóra czy wątroba – na czymkolwiek, co zakorzenia cię tu, w chwili obecnej, i sprzyja wzrostowi oraz rozwojowi uważności i czujności.
To właśnie umiejętność trwania przy tych cechach pomaga im się rozwijać. Kiedy zauważasz, że umysł gdzieś odpłynął, żarliwość oznacza, że natychmiast sprowadzasz go z powrotem. Jeśli znów odpłynie, znów go sprowadzasz. Nie poddajesz się. Nie zniechęcasz się. Kiedy pozostajesz przy oddechu, żarliwość polega na tym, by jak najczulej odbierać doznanie oddychania. Im bardziej stała jest ta wrażliwość, tym subtelniejsze staje się poczucie przyjemności, które czerpiesz z oddychania. Jak mówi Ajaan Lee, kiedy jesteś w ten sposób uważny i czujny, uważność i czujność przeobrażają się w czynniki jhāny, czyli stabilnego skupienia.
Często słyszymy, że praktyka uważności i praktyka skupienia to dwie różne rzeczy, lecz Buddha nigdy tak ich nie nauczał. Mówił, że Właściwa Uważność w naturalny sposób prowadzi do Właściwego Skupienia. We wszystkich opisach Ścieżki – takich jak Szlachetna Ośmioraka Ścieżka, pięć władz czy siedem czynników Przebudzenia – Właściwa Uważność zawsze poprzedza Właściwe Skupienie. Nie myśl więc o nich jako o oddzielnych praktykach, lecz jako o właściwościach umysłu, które wzajemnie wspierają swój rozwój. Gdy uważność stopniowo przechodzi w stabilność skupienia, staje się ukierunkowaną myślą. Kiedy skupienie nabiera mocy, uważność również staje się znacznie stabilniejsza. Buddha mówi, że wraz z osiągnięciem czwartej jhāny uważność staje się czysta.
Słowo jhāna jest związane z czasownikiem jhāyati, który brzmi tak samo jak czasownik oznaczający „płonąć” – płonąć równym płomieniem, jak świeca stojąca z przodu tej sali. W języku pāḷijskim istnieją różne czasowniki oznaczające „płonąć”. Jeden opisuje zwykły ogień, który migocze i nagle bucha płomieniem; jhāyati natomiast opisuje płomień lampy oliwnej – równy, tak równy, że można przy nim czytać. I taki jest właśnie cel stabilnego osadzenia umysłu tu, w chwili obecnej: żebyś mógł odczytać, co dzieje się w umyśle.
Na początku ta stabilność wymaga pewnej ochrony, podobnie jak stojąca tutaj świeca. Gdyby wiatr na zewnątrz zaczął wiać silniej niż teraz, musielibyśmy osłonić świecę szklanym kloszem, żeby jej płomień pozostał nieruchomy. Tym szklanym kloszem są ukierunkowana myśl i ocena. Stale przypominaj sobie, żeby wracać: pozostań przy oddechu, pozostań przy oddechu, pozostań przy oddechu. Ocena natomiast, wyrastająca z czujności, przygląda się oddechowi: czy jest to wygodne miejsce, w którym można pozostać? Co trzeba dostosować? Czy trzeba przenieść punkt skupienia uwagi? Czy trzeba dostosować oddech? Czy trzeba skorygować niektóre wyobrażenia o tym, co robisz? Jeśli oddech jest zbyt subtelny, by za nim podążać, czy możesz po prostu pozostać przy odczuciu siedzącego tutaj ciała? Jest wiele rzeczy, które trzeba ocenić.
W tym miejscu do praktyki wkracza wnikliwość, czyli wgląd. Znów często słyszymy, że praktyka jhāny służy uspokojeniu, a praktyka wglądu jest czymś innym. Buddha jednak i tego nie rozdzielał. Mówił, że aby umysł osiągnął taką stabilność, potrzebujesz zarówno uspokojenia, jak i wglądu. Wgląd polega na rozumieniu, z jakimi problemami musisz się zmierzyć i jak możesz sobie z nimi poradzić; uspokojenie zaś polega na stałym, spokojnym obserwowaniu tego, co się dzieje.
Używasz więc ukierunkowanej myśli i oceny, aby chronić to, co osiągnąłeś. Kiedy w chwili obecnej rozwija się poczucie swobody i pełni, musisz chronić je jeszcze bardziej. Trzymaj się go i rób wszystko, co konieczne, by podtrzymać to poczucie dobrostanu. Ucz się rozpoznawać, kiedy za bardzo starasz się je poprawić, a kiedy nie starasz się dostatecznie, by dostrzec, co można zrobić, aby jeszcze bardziej się rozluźnić i uczynić to doświadczenie jeszcze bardziej satysfakcjonującym i przyjemnym. Wszystko to jest funkcją wglądu: obserwujesz, oceniasz i ustalasz, które przyczyny należy zmienić, aby skutki były właśnie takie, jak trzeba.
To nad tym elementem wglądu, tym elementem wnikliwości pracujemy, podążając Ścieżką. Rozwijamy go w takich prostych praktykach jak ta: uczymy się, co jest właściwe w odniesieniu do oddechu. Na tym polega teraz środkowość naszej Drogi Środka. Słowo „środkowość” odnosi się również do stosowności tego, co robimy. Czasami musimy bardzo starannie chronić to, co robimy, gdy wokół jest wiele czynników rozpraszających albo gdy sam umysł wydaje się niesforny i trudny do opanowania. W takich chwilach musimy zdobyć się na dodatkowy wysiłek. Kiedy indziej wysiłek nie musi być aż tak duży: wystarczy obserwować i pilnować tego, co się dzieje, a wszystko zdaje się samo układać właściwie. Jeśli za bardzo zaczniesz przy tym majstrować, wszystko zacznie się buntować. Musisz więc być bardzo wyczulony na to, co jest potrzebne i co właśnie się dzieje. To część środkowości Drogi Środka: stosowność tego, co robisz. Rozwijając to wyczucie stosowności, poczucie, że coś jest „w sam raz”, rozwijasz wnikliwość pośród praktyki skupienia. Buddha powiedział, że nie ma wnikliwości bez jhāny ani jhāny bez wnikliwości. Obie te właściwości wzajemnie wspierają swój rozwój.
Jeśli więc zauważysz, że tracisz kontakt z oddechem albo z przedmiotem medytacji, przypomnij sobie o tych rzeczach. Kiedy wszystko osiąga równowagę, nie musisz już tak wiele o nich myśleć. Gdy rozwiniesz wyczucie równowagi, po prostu podtrzymujesz ją w praktyce. Będzie się to odbywać bez słów.
Przypomina to żeglowanie łodzią. Kiedy po raz pierwszy wsiadasz do łodzi podczas lekcji żeglarstwa i słyszysz, że masz skręcić w lewo, czasami ją przewracasz, bo robisz to zbyt gwałtownie. Albo każą ci skręcić w prawo i znów przewracasz łódź, tym razem na drugą stronę, ponieważ zbyt gwałtownie poruszasz sterem. Po pewnym czasie zaczynasz jednak wyczuwać, jaką dokładnie siłę trzeba przyłożyć do steru, aż w końcu prawie wcale o tym nie myślisz. Staje się to intuicyjnym wyczuciem. Zachowujesz czujność – musisz ją zachować – lecz nie musisz ujmować tego w słowa. Ku temu właśnie zmierzamy w praktyce: chcemy zdobyć intuicyjne wyczucie tego, co jest właściwe właśnie teraz – kiedy trzeba trochę mocniej nacisnąć, a kiedy nieco odpuścić – tak abyśmy nie potrzebowali już wszystkich tych pojęć.
W miarę jak medytacja staje się coraz bardziej intuicyjna, a umysł coraz mocniej osadza się właśnie tutaj, możesz porzucić ukierunkowaną myśl i ocenę, a potem zanurzyć się bezpośrednio w doznaniu oddechu czy w czymkolwiek, co stanowi przedmiot twojej medytacji. Kiedy do tego dojdziesz, zaczniesz się zastanawiać: „Dlaczego w ogóle sądziłeś, że podczas medytacji trzeba robić coś więcej niż po prostu być właśnie tutaj?”. Z tej perspektywy tak to właśnie wygląda. Uważaj jednak, żeby nie popaść w samozadowolenie, bo możesz to utracić. Chodzi po prostu o intuicyjne wyczucie tego, gdzie jest twoje miejsce i jak w nim pozostać. Tak tworzy się fundament dla umysłu: korzystasz z uważności i czujności, używasz wnikliwości, by doprowadzić umysł do skupienia, a kiedy już jest skupiony, wykorzystujesz to skupienie, by postrzegać rzeczy jeszcze wyraźniej. Wszystkie czynniki Ścieżki wzajemnie się wspierają i wszystkie łączą się w całość. Ścieżka stanowi jedność. Choć ma osiem części, jest jednym arkuszem papieru.
Jeśli więc te myśli pomagają ci, kiedy zauważasz, że umysł odpływa albo tracisz równowagę, zachowuj je w pamięci. Nadejdzie jednak taki moment, kiedy nie będziesz już musiał świadomie ich sobie przypominać. Wystarczy, że będziesz bardzo uważny i bardzo czujny, dbając o to, by nie popaść w samozadowolenie – wtedy będziesz mógł porzucić te pojęcia. Porzucenie ich nie oznacza, że o nich zapomnisz. Będą na miejscu, gotowe, byś znów po nie sięgnął, kiedy okażą się potrzebne, lecz nie musisz przez cały czas nosić ich ze sobą. Są niczym magiczny zestaw narzędzi: unoszą się tuż w zasięgu ręki. Nie musisz ich dźwigać. Albo niczym twój cień: podąża za tobą wszędzie, lecz nie musisz go ze sobą nosić. W ogóle cię nie obciąża.
Źródło i licencja
- Oryginalny tytuł
- A Magic Set of Tools
- Nota
- Polska wersja została przygotowana w ramach niezależnego projektu edukacyjnego. Więcej o sposobie pracy: O projekcie.